czwartek, 6 października 2011

Chciałbym umrzeć z miłości

Jesień, o tak, kolory, żółcie, zielenie, brązy, czerwienie. wszystko tak piękne. Można chylić czoła naturze, bo wyprawia takie cuda na tym świecie. chciałabym mieć tyle barw i kolorów by zabarwić nim moje życie. lecz przyroda woli zrobić to za nas. może dlatego, że jest już doświadczona i wie jak ich używać, kto wie? ale mimo wszystko chciałabym taki pędzel-moją wyobraźnię- żebym mogła namalować wszystko co zapragnę. a za chwilę będzie biało i najlepsza okaże się herbata z cytryną.

"Madonna... z nieba"

nie ogarniam chemii. i ciul.
jutro spr. z matmy. i dziwnie, bo się nim w ogóle nie przejmuję. tak jak by go wcale nie było. chyba tak najlepiej. stres się zacznie przed samym sprawdzianem albo w trakcie. a może wcale?
jestem dziwnie spokojna.
i może dlatego mam brak weny. co mnie jakoś specjalnie nie zadowala. bo chciałabym pisać. a nie mogę.

Nawet jeśli czasem trochę się skarżę - mówiło serce - to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one są właśnie takie. Obawiają się sięgnąć po swoje najwyższe marzenia, ponieważ wydaje im się że nie są ich godne, albo że nigdy im się to nie uda. My, serca, umieramy na samą myśl o miłościach, które przepadły na zawsze, o chwilach, które mogły być piękne, a nie były, o skarbach, które mogły być odkryte, ale pozostają na zawsze niewidoczne pod piaskiem. Gdy tak się dzieje, zawsze na koniec cierpimy straszliwe męki.
— Paulo Coelho


A to co znalazłam dziś. i zmieniłam, nie wiem czy poprawiłam, ale zmieniłam, tak bardziej mi odpowiada. chyba moje. i o ile dobrze pamiętam pisane na 2 razy.. 

Skacz i tańcz, tak jak ten śnieg,
w mroku niewidzialnych gwiazd.
Niech to Cię niesie
tam, do góry, gdzie nasz świat,
gdzie czeka nas uczucie, o tam!
Pędź boso ile masz tchu
ponad dolinami opętanych,
ponad życiem. 
o Nieśmiały!
weź mą dłoń, porwij w tany
miłości przeczystej Twej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz